Rzut okiem
PORTAL KULTURALNY

Rzut okiem


Śląski Rembrandt wróci do nas! Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało o kolejnym obrazie z polskich zbiorów, który odnalazł się za oceanem.
W połowie stycznia udało się odzyskać dzieło J. C. Seeketza z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie, resort kultury nie chciał wówczas ujawnić tożsamości drugiego z obiektów, który został zabezpieczony przez Homeland Security Investigations w Stanach Zjednoczonych. Dziś już wiemy: chodzi o jedno z cyklu piętnastu przedstawień tajemnic różańcowych, wg. źródeł autorstwa szkoły Michaela Willmanna, XVII-wiecznego malarza zwanego śląskim Rembrandtem, pochodzące z kościoła św. Marcina w Sicinach (woj. dolnośląskie). Tym razem obraz nie wypłynął na tradycyjnej aukcji lecz na portalu Ebay. Cena wywoławcza - 22 000 USD, wylicytowano za sumę 35 750 USD. Szczęśliwie szybka interwencja odpowiednich organów pozwoliła uniknąć bolesnej straty obrazu. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy bezcenny dzieło sztuki pojawia się na platformie Ebay. Podobny los spotkał brązową rzeźbę antyczną Apolla wydobytą niedawno z dna morza u brzegów Palestyny. Warto zatem śledzić aukcje internetowe. Warto też docenić pracę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które przekazało dziś Muzeum Narodowemu w Warszawie cenny zbiór 42 rysunków i litografii zaginionych podczas II wojny światowej. Wśród ich autorów są m.in. Juliusz Kossak, Józef Chełmoński i Piotr Michałowski. SO [link]

Roman Polański laureatem kolejnego Cezara! Podczas odbywającego się w weekend rozdania nagród Francuskiej Akademii Sztuki i Techniki Filmowej reżyser wywalczył czwartą w swojej karierze statuetkę dla najlepszego reżysera. A konkurencja była silna – Polański pokonał m.in. nominowanych w tej samej kategorii Asghara Farhadiego („Przeszłość”), Alaina Guiraudie („Nieznajomy nad jeziorem”) czy Abdellatifa Kechiche’a („Życie Adeli”). Uhonorowany Polański nie krył swojego zaskoczenia otrzymaną nagrodą – jednak przyznać trzeba, że znakomita „Wenus…” była rozpatrywana jako główny faworyt kategorii. Bo film to popis reżyserskich umiejętności Polaka – świetnie poprowadzeni aktorzy wchodzą w swoje role jak w teatralne kostiumy, zaś rozgrywka między nimi zyskuje klimat erotycznego thrillera – choć niepozbawiona jest też ciętego, inteligentnego humoru. My na „Wenus…” bawiliśmy się świetnie – a dumni jesteśmy tym bardziej, że mogliśmy oglądać ją podczas polskiej premiery, uroczystości zamknięcia warszawskiego Festiwalu Filmowego. Jeśli ktoś jeszcze nie widział – gorąco polecamy! A z ciekawostek około filmowych: „Cezary” nie obyły się też bez sensacji towarzyskiej – na czerwonym dywanie pojawiła się bowiem nowa partnerka (dotychczas kochanka) prezydenta Francji, Françoise’a Hollande’a, która od czasu wykrycia romansu nie pokazywała się publicznie. Najwięcej statuetek – bo aż pięć, w tym dla najlepszego filmu – zdobyła komedia Guillaume’a Gallienne’a „Les garçons et Guillaume, à table!”. PC [link]


Czy wśród artystów są jeszcze buntownicy? MAGAZYN ma przyjemność zaprosić na spotkanie z Pracownią Struktur Mentalnych, której założycielami są Kuba Maria Mazurkiewicz i Łukasz Izert.
Już w tę środę będziemy mogli dowiedzieć się jaka była historia powołania tej nieoficjalnej i niezależnej pracowni, prowadzonej przez studentów w roku akademickim 2011/12 na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Obecnie założyciele PSMu sami są pracownikami ASP, a pracownia stanowi platformę wymiany myśli między studentami różnych wydziałów. Spotkanie nie tylko przybliży nam sylwetki Kuby Marii Mazurkiewicza i Łukasza Izerta jako wykładowców, ale także jako artystów. Będziemy mieli okazję zapoznać się z ich działalnością twórczą, która nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem, częściej wywołując kontrowersje. Ich praca dyplomowa prezentowana na wystawie Coming OUT 2012 spotkała się z dużym entuzjazmem za strony studentów. W animacjach przygotowanych przez Mazurkiewicza i Izerta mogliśmy obejrzeć m.in inteligentną i oryginalną w formie krytykę współczesnych instytucji artystycznych. Jak odpowiedziały władze ASP? Cy coś zmieniło się na przestrzeni ostatniego roku w świecie sztuki, który nie był wówczas przyjazny młodym artystom? Na te i inne pytania odpowiedzą nam sami winowajcy całego zamieszania. Spotkanie odbędzie się 5 marca, o godzinie 19.00 w Nie Zawsze Musi Być Chaos, a poprowadzą je Karina Dudzińska i Stefania Olbrycht. Więcej informacji tutaj: www.facebook.com...
KD [link]

„Makbet” jako kryminał dwudziestowieczny. To rozprawkowo brzmiące zdanie dokładnie opisuje sposób, w jaki z dziełami Szekspira obchodzi się wydawnictwo Penguin Random House. Zleciło ono napisanie współczesnym pisarzom własnych wersji utworów Stradforczyka z okazji jego 400 urodzin w 2016 roku. Ostatnim z autorów, który został poproszony o, bluźnierczą, wydawałoby się, przysługę, jest Jo Nesbø , który tylko trochę korzystając z pierwowzoru, napisze „Makbeta” tak, jak mu w duszy gra. Według pisarza, dramat rozgrywa się w otoczeniu przywodzącym na myśl kryminały noir. I choć raczej jest odwrotnie, bo strzałka idzie od klasyki do współczesności, tylko założenie o wspaniałości teraźniejszości odwraca ten kierunek, to wydawnictwo Penguin nie powinno zawieść nawet konserwatywnych czytelników. Ale to się okaże w 2016 roku. KN [link]


Znamy kandydatów do Nagrody Cybulskiego.
Aktor – ikona, polski James Dean, niepokorny artysta, symbol „szkoły polskiej”, tak można w kilku słowach i dosyć powierzchownie opisać Zbigniewa Cybulskiego, aktora, który stał się wzorem dla przyszłych pokoleń. Od 1969 roku wręczana jest Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, mająca wyłonić "młodych aktorów wyróżniających się wybitną indywidualnością". W tym roku do statuetki pretenduje pięć nazwisk: Magdalena Berus za film „Bejbi blues”, Marta Nieradkiewicz za „Płynące wieżowce”, Dawid Ogrodnik za „Chce się żyć” oraz ponownie nominowani – Piotr Głowacki („Dziewczyna z szafy”) oraz Julia Kijowska („Miłość”). Podczas zeszłorocznej edycji zwycięzcą, który otrzymał Nagrodę Jury był Marcin Kowalczyk, wyróżniony za rolę Magika w filmie Leszka Dawida „Jesteś Bogiem”. Kto tym razem będzie mógł dumnie dzierżyć statuetkę z postacią Cybulskiego z kadru kultowego filmu „Popiół i diament”? Czy zatriumfuje któreś z nazwisk nominowanych już w zeszłym roku, czy posiadaczem Nagrody zostanie ktoś z debiutującej w tej materii pozostałej trójki? Laureata poznamy 26 marca, natomiast już 6 marca o godz. 14 w Empiku Junior przy Marszałkowskiej w Warszawie odbędzie się otwarte dla publiczności spotkanie z nominowanymi! Będzie to okazja do zapoznania się z młodymi aktorskimi talentami, być może na miarę Cybulskiego? K [link]

Solowy album Artura Rojka tuż tuż. 26 lutego ukazał się klip do najnowszego singla Artura Rojka pt. "Beksa". Utwór jest zapowiedzią nadchodzącego albumu artysty zatytułowanego "Składam się z ciągłych powtórzeń". Premierę krążka zaplanowano na 4 kwietnia 2014 roku. "Beksę" można było usłyszeć po raz pierwszy w trójkowym "Programie Alternatywnym" już 20 lutego.
Reżyserem teledysku jest Michał Braum, odpowiedzialny także za wszystkie teasery - wideo zapowiedzi solowego debiutu byłego muzyka Myslovitz. Autorami muzyki zawartej na krążku są Artur Rojek i Bartosz Dziedzic, teksty z kolei napisane zostały wyłącznie przez Artura.
Premiera teledysku wywołała wiele internetowych dyskusji, prowokując do wyrażania skrajnych opinii na temat twórczości Rojka - czy to solowej, czy jeszcze z czasów jego aktywności w projektach Myslovitz i Lenny Valentino. Jako osoba, która przez bardzo długi okres czasu dosyć sceptycznie podchodziła do jego działalności muzycznej, miałam pewne obawy. Kiedy w końcu oswoiłam się z propozycjami wcześniej wspomnianych zespołów, pojawiły się także nadzieje w stosunku do nadchodzącej solowej płyty. W przypadku pierwszego singla już trzy przesłuchania wystarczyły, by wszelkie obawy odeszły w niepamięć, a nadzieje gwałtownie wzrosły. To propozycja na tyle świeża i zaskakująca, by być w stanie prędko zaostrzyć apetyt na więcej. Burza rozgrywająca się teraz wokół "Beksy" z pewnością zagwarantuje spore zainteresowanie momentem ukazania się płyty na rynku, a jeśli album okaże się być zbiorem tak interesujących utworów jak singiel promocyjny - wróżę mu komercyjny sukces. MK [link]


„Historia, którą trzeba poznać, zanim będzie się dorosłym” – tak reklamowany jest fabularny debiut Bartka Kulasa.
Reżyser na co dzień związany jest z animacjami, którymi zdobył już liczne nagrody w kraju i za granicą, m. in. na Krakowskim Festiwalu Filmowym, Nowych Horyzontach oraz Anchorage Film Festival w Stanach Zjednoczonych. „Circus Maximus”, jego najnowszy film, tym razem debiut fabularny, będzie opowiadał o losach upadającego cyrku. Historia opowiedziana będzie oczami nastoletniej Marianny, która wychowała się w tym stopniowo podupadającym miejscu, którego próby ratunku przekraczają w pewnym momencie granice rozsądku. Warto zapamiętać ten tytuł nie tylko ze względu na nietypową fabułę, ale też fakt, że jest to jedna z pierwszych polskich produkcji finansowanych społecznościowo, przez platformę crowdfundingową, PolakPotrafi.pl. EW [link]

Patti Smith w Polsce! Po siedmiu latach nieobecności, ikona punk rocka zawita do Polski. 17 sierpnia w warszawskim amfiteatrze w parku Sowińskiego wystąpi Patti Smith and her Band. Legenda nowojorskiej sceny niezależnej, wokalistka, poetka, malarka i pisarka w jednym, od dekad pozostaje jedną z najbardziej wpływowych kobiet w świecie muzyki. Jej „wpływowość” nie polega jednak na nieustannym okupowaniu wierzchołków list przebojów a inspirowaniu kolejnych pokoleń miłośników muzyki.
Jej książka „Poniedziałkowe dzieci” o jej związku z Robertem Mapplethorpem została wyróżniona m.in. National Book Award oraz przez 37 tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów New York Timesa; właśnie wydane w Polsce „Obłokobujanie” już wzbudza niemałe zainteresowanie. Wszystko to pokazuje ją, jako artystkę wszechstronną i nie spoczywającą na laurach, co tylko wskazuję, że nie porzuciła swych ideałów twórczych i sprawia, że fascynuje kolejne generacje słuchaczy. Nie inaczej jest w Polsce, gdzie znów (nadal?) jest na topie. Można spodziewać się więc, że gdy tylko ruszy sprzedaż biletów, w piątek 28go lutego, rozejdą się wszystkie one „na pniu”. Brace Yourself! Patti is coming!
SK [link]


„Ida” z kolejnym laurem.
Operatorzy „Idy” wyróżnieni przez „Variety”. Amerykański tygodnik „Variety” stworzył ranking „Variety’s 10 Cinematographers to Watch”, w którym wytypował dziesięciu twórców filmowych, na których należy zwrócić uwagę. Wśród nazwisk umieszczonych na liście można znaleźć polski duet operatorów – Łukasza Żala i Ryszarda Lenczewskiego – którzy ogromne uznanie zdobyli po wspólnej pracy przy filmie „Ida” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. Uwagę „Variety” przykuły w szczególności czarno – białe zdjęcia, które są pewnego rodzaju powrotem do ascetycznych kadrów rodem ze słynnej „szkoły polskiej”. Obaj twórcy podkreślają, że wspólna praca przy „Idzie” była dla nich ogromną przyjemnością i wyróżnieniem, które skłaniało ich do podejmowania ryzyka w kreowaniu znaczącego i autentycznego obrazu. Przypomnijmy, że duet Żal – Lenczewski mają już na swoim koncie spory zbiór statuetek za pracę przy filmie Pawlikowskiego. Złota Żaba, Złoty Lew czy wygrana przyznana przez Amerykańskie Stowarzyszenie Operatorów Filmowych, pomogły zdobyć im rozgłos na arenie międzynarodowej. W tym roku „Ida” jest również nominowana do Orła, przyznawanego przez Polską Akademię Filmową, aż w 10 kategoriach, wśród nich również za zdjęcia. Napełnieni dumą przez nieustanne docenianie polskich twórców za piękno obrazu „Idy”, życzymy tylu Orłów, ile palców u rąk.
K [link]

Nie żyje Paco de Lucía, wybitny gitarzysta flamenco. Paco de Lucía (właśc. Francisco Sánchez Gómez) był jedną z niewielu postaci tego nurtu muzycznego, będącą naprawdę znaną poza swoim środowiskiem. Sławę w mainstreamie uzyskał dzięki występowaniu w trio gitarowym z Alem di Meolą i Johnem McLaughlinem, wychodząc poza swoją stylistykę i łącząc flamenco z muzyką jazzową i jazzrockową. Współpracował też z Chickiem Coreą. Był inspiracją dla wielu znanych i cenionych gitarzystów z wszystkich stylów muzycznych, współpraca z di Meolą stała się przyczynkiem do przerzucenia się na kilkanaście lat tylko na gitarę akustyczną tego ostatniego. Paco de Lucia uchodził za jednego z największych wirtuozów gitarowego flamenco i był też płodnym kompozytorem - zostawił w swoim dorobku ok. 50 albumów jako solista i akompaniator. Zmarł 26 lutego na atak serca. Miał 66 lat. AS [link]


Adam Pańczuk zwyciężył w Pictures of the Year w kategorii Best Photography Book.
Tytuł jego publikacji, “Karczeby”, wiąże się z terminem “karczeb”, czyli trudnym do wyrwania korzeniem drzewa, bardzo głęboko wrośniętym w ziemię. Tym samym mianem na Polesiu i Podlasiu określało się ludzi, którzy żyli zgodnie z rytmem ziemi i tak jak korzeń byli z nią mocno związani. Adam Pańczuk pokazuje tę wieź w serii zaskakujących, pozowanych, czarno-białych portretów mieszkańców wsi, położonych w rodzinnych stronach autora. Publikacja została zaprojektowana przez Anię Nałęcką, a jej integralną częścią są teksty Kazimierza Kusznierowa. Chcecie zobaczyć zwycięską książkę? Warszawiacy mogą przejść się chociażby do księgarni fotograficznej Bookoff na Ogrodową. JK [link]


Polka idzie w ślady Mondriana.
Pod koniec swojego życia mistrz malarskiej abstrakcji geometrycznej, Piet Mondrian, tworzył obrazy inspirowane dynamicznym życiem Nowego Jorku lat 40. Nie wyzbywając się swojej maniery, artysta tworzył kompozycje, przekładające subiektywny stosunek do miejskiej atmosfery na syntetyczny obraz. Nie tak daleko Karolinie Jaklewicz do podobnego pojmowania świata i oddawania swoich odczuć na płótnie. Wrocławska malarka również stara się ukazywać w swojej sztuce to, co w świecie efemeryczne. Odmiennie od mistrza neoplastycyzmu, artystkę pociąga statyka chłodnego, odludnego pejzażu. Pochodząca z północy kraju Jaklewicz, ukazuje swój stosunek do przestrzeni , kondensując barwy, światło i harmonię. Chłodna kolorystyka oraz doskonałe oddanie poświaty, przywodzi na myśl tzw. błękitną godzinę: czas kilkanaście minut po świcie lub przed zmierzchem, moment nasycenia światła niebieskościami oraz jego silnym rozproszeniem. Ponoć jest to najlepsza aura twórcza dla artystów. Jaklewicz wykorzystuje tę atmosferę dla budowy abstrakcyjnej kompozycji, jednocześnie nadając jej nastrój niewypowiedzianej tęsknoty. Jej obrazy z cyklu Północ to próba wciągnięcia widza w tę intymną relację. Każdy, kto chce spróbować poddać się nastrojowi obrazu, powinien się spieszyć - wystawa Jaklewicz we wrocławskiej Galerii Socato trwa tylko do 26 lutego. JH [link]


Sto lat mamy Muminków.
Rok 2014 to setna rocznica urodzin Tove Jansson, która bez bajkowych obchodów obejść się nie mogła. Na stronie poświęconej temu międzynarodowemu wydarzeniu - tove100.com - znajduje się kalendarz spotkań czy wykładów poświęconych twórczości Muminkowej Jansson. Wydarzenia dzieją się od Helsinek przez Frankfurt aż nawet do Kransnoturjinska w Rosji w obwodzie Uralu. Zdarzają się spotkania, w trakcie których można degustować jedzenie Muminków, ale to tylko w Helsinkach. W Polsce obchody także nie przejdą bez echa. W Poznaniu, Warszawie i Krakowie odbędą się seminaria i konferencje związane z przyjazdem Boel Westin, która napisała niedawno wydaną książkę „Mama Muminków” będącą biografią Tove Jansson. Sama Warszawa oferuje rozbudowaną i wielowątkową konferencję poświęconą autorce trolli z doliny. Wykładem wstępnym będzie prelekcja Boel Westin o twórczości Jansson, co będzie być może oprawione anegdotkami, gdyż pisarki się znały. Pełen program obchodów znajduje się na stronie na Facebooku utworzonej przez Wydawnictwo Marginesy: www.facebook.com... . Zapewniamy, że Muminki powrócą i w swoim czasie na magazynowe łamy! KN [link]


Kraków śni o Broadwayu. W dawnym kinie Związkowiec przy ulicy Grzegórzeckiej ma powstać Teatr Variete.
Inwestycja, na którą miasto wyda około trzydziestu milionów złotych, ma zaspokoić zapotrzebowanie krakowian na lekki, głównie muzyczny repertuar.
Teatr ma działać na zasadzie impresaryjnej – bez stałego zespołu aktorskiego, z około dwudziestoosobową ekipą techniczno-administracyjną. Artyści mają być zatrudniani do aktualnie reżyserowanych sztuk, teatr ma zamiar także gościć produkcje krajowe i zagraniczne. Dyrektor będzie wybierany przez prezydenta miasta.
Średnią cenę biletu szacuje się na (bagatela!) dziewięćdziesiąt złotych. Miasto ma do finansowania teatru dokładać rocznie dwa miliony złotych, co pozwoli na wyrównanie różnicy między szacowanym przychodem (pięć milionów złotych) a wydatkami (obliczanymi na siedem milionów złotych).
Teatr Variete ma gościć gwiazdy, grać spektakle lekkie, cieszące oko i ucho, czyli przedstawienia wyzwalające widza z przykrego obowiązku myślenia. Nie da się ukryć, że inwestycja jest niezwykle potrzeba, szczególnie w mieście, w którym istnieje kilka teatrów grających podobny, komediowo-farsowy repertuar. Ambitny Kraków pragnie jednak posiadać swój Broadway więc będzie go miał. Nawet za cenę trzydziestu milionów, które można byłoby spożytkować na wsparcie wysokoartystycznych przedsięwzięć.
KW [link]


Jeśli w ciągu następnych tygodni będziecie mieli okazję być w Paryżu, nie możecie przegapić wystaw tymczasowych w Centre Pompidou.
Najlepiej zaopatrzyć się w kubek kawy i stanąć w kolejce już około 10:30, pół godziny przed otwarciem. Mi mimo takiego zabiegu nie udało się uniknąć tłumów. Mimo tego – warto. W Galerie 2 znajdziemy przekrój przez twórczość Henri Cartier Bressona, złożony z ponad 350 odbitek, filmów, rysunków, wycinków z gazet i innych archiwalnych materiałów. W Galerie 1 już nie tak długo, bo do 3 marca, znajduje się wystawa „Le surrealisme et l’objet”. Radzę wybrać się tam z trzeźwym umysłem, chyba, że chcecie utonąć w marzeniach sennych, które pozostawił po sobie Dali, Picasso, Man Ray, Cindy Sherman i wielu innych. Ja wyszłam z Centre Pompidou zachwycona, a jednocześnie przepełniona lekkim uczuciem niesprawiedliwości – kiedy u nas w obrębie jednego budynku będzie można zobaczyć tak rzetelne, ciekawe, świetnie zaplanowane wystawy? JK [link]


Co by było gdyby Kerouac zabrał ze sobą w drogę GPS? Gregor Weichbrodt, podszedł do prozy bitnika bardzo praktycznie i w swojej książce oczyścił przygody pisarza z poezji, na której miejsce wstawił bardzo akuratne dane dotyczące jego podróży.
Książka "On the Road for 17527 Mile" opisuje trasę jaką przebył Jack Kerouac z ogromną geograficzną dokładnością - a to wszystko dzięki pomocy Google Maps. Weichbrodt połączył ze sobą wszystkie miejsca, które odwiedził Sal Paradise i udało mu się uzyskać przybliżoną rzeczywistą trasę włóczęgi bohaterów biblii Beat Generation. Używał do tego Google's Direction Service. Według literackich badań niemieckiego studenta Google wskazało konkretne dane: oprócz odległości jaką przebył Kerouac, można również obliczyć ile czasu spędził podczas swojej wędrówki - jest to, jak uważa Weichbrodt, 272.26 godzin. Autor tego wydawnictwa sam sfinansował wydanie swojej książki w Zurychu i sprzedał jak dotąd... sześć kopii.
"Dla mnie jest to koncept, idea. To dziwne w jak racjonalny sposób podchodzimy do podróżowania i odkrywania świata," pisze autor "Jeśli Kerouac miałby GPS, pewnie czułby się bardziej skrępowany. Niewątpliwie przeszkadzałoby mu w odbiorze świata ciągłe poleganie na wyznaczonych przez system trasach itd." Weichbrodt ciągle eksperymentuje z tekstem, a książka opisująca trasę bohaterów "W drodze" to nie jedyne zrealizowane przez niego konceptualne przedsięwzięcie - jest również autorem dramatyzacji ostatniego odcinka niemieckiego Top Model. Może jeszcze o nim usłyszymy? Kto wie? GL [link]

Polskie książki goszczą w Indiach. W New Delhi rozpoczęły się Międzynarodowe Targi Książki, których Polska jest gościem honorowym.
22. edycja New Delhi World Book Fair ze specjalnym udziałem Polski uświetni obchody 60. rocznicy nawiązania polsko-indyjskich stosunków dyplomatycznych. Targi odbywają się w Pragati Maidan Exhibition Center.
Na targach odbędzie się premiera tłumaczonej na język hindi książki dla dzieci "Mały Chopin" Michała Rusinka, a także zaprezentowane zostaną wydane w hindi "Szachinszach" Ryszarda Kapuścińskiego, "Szafa" Olgi Tokarczuk i "Opowieści galicyjskie" Andrzeja Stasiuka. Będzie można zobaczyć kilka wystaw: przygotowaną we współpracy Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Polskiego Instytutu w Indiach i Instytutu Książki ekspozycję "Poeta reportaży. Ryszard Kapuściński, 1932-2007", przegląd ilustracji z książek dziecięcych "Dziwny Świat: 20 polskich ilustratorów" oraz wystawę "Kraków - miasto literatury UNESCO".
Do New Delhi zostało zaproszonych sześcioro polskich autorów: Joanna Bator, Jacek Dehnel, Olga Tokarczuk, Michał Rusinek, Wojciech Jagielski i Małgorzata Gurowska - ilustratorka.
SW [link]


Czy powinna istnieć polska kolonia na Marsie? Jak być kobietą w nowej Polsce? Jak być artystą w nowej Polsce? Co powinniśmy umieścić w nowym Muzeum Żydowskim? Pytanie te zostały postawione w ramach pierwszej, indywidualnej wystawy Marthy Rosler w Polsce.
Ta amerykańska artystka zagości w CSW wraz z projektem: „Poradnik dla zagubionych: jak odnieść sukces w nowej Polsce” . Jest on skoncentrowany na codziennych realiach życia w Polsce. W kręgu zainteresowań aktywistki leżą kwestie społeczno-polityczne rozpatrywane z perspektywy kobiecej. Projekt składa się z debat, spotkań i performansów z udziałem aktywistów. Wystawa będzie stawać się na oczach widza, który stanie jej współautorem. W galerii pojawi się Ściana Demokracji, na której każdy będzie mógł zamieścić swoją sugestie. Socjologiczne podejście do sztuki ma na celu uwidocznienie istniejącej sieci powiązań różnych procesów społecznych. Czy sztuka może sprowokować do otwartych, konstruktywnych debat poprzez formułowanie zbiorowych i indywidualnych odpowiedzi? Czy Polacy jeszcze potrafią rozmawiać o zastanej rzeczywistości?
OW [link]


Warszawa czyta "Niewidzialne miasta".
Czytelnicy i czytelniczki wybrali książkę, która zostanie bohaterką drugiej edycji akcji Warszawa Czyta – będą to "Niewidzialne miasta" Italo Calvino. Zbiór krótkich, jednostronicowych opowieści, w których Marco Polo wyjaśnia Kubłaj-Chanowi czym jest miasto, zaintrygował czytelników przede wszystkim podobieństwem wizji przedstawianych przez autora do rzeczywistości warszawskich ulic. W uzasadnieniu organizatorzy akcji napisali, że książka ta "pokazuje, czym może być to miasto. Albo czym bardzo nie chcielibyśmy, żeby było. Wybraliśmy tekst, który dzięki swojej fragmentaryczności pozwala na liczne interpretacje". "Niewidzialne miasta" w rywalizacji o najważniejszą książkę Warszawa Czyta pokonały "Małe lisy" Justyny Bargielskiej, "Zaczyn" Filipa Springera i "Zaduszki" Rutu Modan. Tegoroczna edycja Warszawa Czyta odbędzie się w dniach 14-18 maja 2014 roku. Organizatorzy zachęcają do przyłączenia się do tworzenia programu tegorocznego wydarzenia. Zeszłoroczne, poświęcone "Cwaniarom" Sylwii Chutnik, obfitowało w liczne panele dyskusyjne, spotkania z autorami, wspólne czytania czy targi książek i czasopism. warszawaczyta.org... MM [link]


Ty decydujesz do kogo trafi Orzeł! Już za niecały miesiąc, 10 marca, odbędzie się ceremonia wręczenia Polskich Nagród Filmowych Orły 2014.
Prestiżowe nagrody rozdawane są w 18 kategoriach, a jedną z nich jest Nagroda Publiczności. Jeżeli jesteś użytkownikiem Filmwebu, to masz niepowtarzalną okazją, aby wybrać tegorocznego zwycięzcę spośród trzech nominowanych przez Polską Akademię Filmową obrazów, a są nimi: Chce się żyć Macieja Pieprzycy, Ida Pawła Pawlikowskiego oraz Imagine Andrzeja Jakimowskiego. Do 7 marca trwa głosowanie, które wyłoni laureata Nagrody Publiczności, wystarczy jedno przemyślane kliknięcie – wybór należy do Ciebie. Należy pamiętać, że ta nagroda jest dla twórcy chyba jedną z najważniejszych, ponieważ tworzy on swoje dzieło nie dla kogo innego, jak właśnie dla publiczności. Adres strony, przez którą odbywa się głosowanie www.filmweb.pl... K [link]

Strona 14 z 50
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |